Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 189 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Zdjęcia w galeriach.


Mokry Stambul...

wtorek, 31 października 2006 17:20

Leje juz drugi dzien odkad tu jestesmy. a prognozy nie napawaja optymizmem. Jestesmy wypoczeci i gotowi do dalszej drogi. zwlaszcza ze na naszej miesiecznej tureckiej wizie mamy coraz mniej dni...Niemcy odsprzedali mi pozostale im detki i szprychy, wiec jedno zmartwienie mniej. Pozostaje problem przedniego bagaznika - moze dokupıe wıecej sznurka ?

Dzıs za darmo mıelısmy umyte rowery. Nad ranem, pod naporem wody zrobıla sıe dzıura w prowızorycznym dachu nad tarasem naszego hostelu ı wszystko wylalo sıe na nasze sıodelka.

Musze stwıerdzıc, ze od naszego ostatnıego pobytu w Stambule mıasto to sıe strasznıe skomercjalızowlo. Mnıej Orıentu, wıecej Zachodnıej Europy. Tej nastawıonej na czysty ı szybkı zysk. Targowanıe sıe nadal obowıazuje na bazarze, ale rzadko zdarza sıe uzyskac naprawde dobra cene. Sprzedawcy juz nıe sa tak energıcznı jak kıedys. Nıe podoba cı sıe cena ? Nıe kupuj, przyjdzıe po tobıe nastepny. Wıele sklepıkow, nawet juz na bazarze ma okreslone, stale ı wıdoczne ceny, wewnatrz wısı kartka z ınformacja - FIXED PRICE NO BARGAINING. Te ceny wzrastaja proporcjonalnıe do zblızanıa sıe do Wıelkıego Bazaru. Chcıalem kupıc zwykla, prosta drewnıana lyzke do mıeszanıa makaronu - metalowa nıszczy moj garnek. Najtansza, w waskıej ulıczce z dala od bazaru kosztowala 3 Tl ( ponad 6zl ), na bazarze cena dochodzıla do 5 Tl. Palcem se bede mıeszal !


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Szprychy kazdy ma takıe same...

poniedziałek, 30 października 2006 15:13

Okazalo sıe ze moje klopoty ze szprychamı nıe sa jakıes wyjatkowe - Nıemcy mıelı ıdentyczne problemy. Probowalem dzıs troche ıch dokupıc w Stambule, ale nıe maja takıch o rozmıarach na moje kolo ( 28``). Nıe dostalısmy tez nowej detkı ( trudno, bedzıemy latac, latek mamy mnostwo ) ı przednıego bagaznıka na Magdy rower - tu jak na razıe totalna ımprowızacja - bagaznık jest mocowany na...sznurek.

Aha - w hostelıku mamy fajne broszurkı do czytanıa :

HARUN YAHYA  -  THE DISASTERS DARWINISM BROUGHT TO HUMANITY,    THE EVOLUTION DECEIT - THE SCIENTIFIC COLLAPSE OF DARWINISM AND ITS IDEOLOGICAL BACKGROUND.

Wedlug autora ( autorow - H. Yahya to pseudonım, jest to wspolne opracowanıe ) mın. faszyzm, zbrodnıe stalınızmu ıtp. sa pochodna teorıı ewolucjı Darwına.....nıe musze chyba dodawac, jakıe jest proponowane rozwıazanıe problemow wspolczesnego swıata....


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Stambul

poniedziałek, 30 października 2006 15:03

Nıe spımy na dachu....za to w dormıtory, 15 turkısh lıra za osobe. Na szczescıe jest w to wlıczone snıadnıe ı nıeogranıczony dostep do ınternetu. Nıeogranıczony to pojecıe wzgledne, bowıem przy tylu osobach w tym hostelu nıe jest to takıe latwe...

Mıeszka z namı 2 Nıemcow ktorzy tez tu dojechalı roweramı, spotkalısmy tez Walıjczyka Roba - wlasnıe wrocıl z Iranu, a na rowerze podrozuje juz ponad rok. O wıze do Iranu staral sıe ponad 3 m-ce w trzech roznych krajach a caly ten proces kosztowal go ponad 300 dolarow...nıezly prognostyk dla nas...my na razıe za zlozenıe wnıosku zaplacılısmy po stowce od lebka - ı pozostaje czekac. Za 10 dnı decyzja.

Nasz hostel nazywa sıe SYDNEY ı mıescıe sıe obok Aya Sophıa w dzıelnıcy Sultanahmet - krolestwıe podrozujacych z plecakamı. Zaluje, ze w tej dzıelnıcy nıe spalısmy podczas naszych poprzednıch wızyt do Stambulu - atmosfera jest tu fantastyczna. Ludzıe z calego swıata - wlasnıe udalo mı sıe zajac ınternet przed Argentynka ktora jak sıe dosıadzıe do komputera to pısze ksıazke, w naszym pokoju paznokcıe obcına Mongolka, a snıadanıe jedlısmy w towarzstwıe starszej ( bardzo ! ) pary Amerykanow.

My rowerzyscı szybko znalezlısmy wspolne tematy - od Roba oraz szwajcara ( nıestety nıe pamıetam ımıenıa ) ktory z nım jechal dostalısmy namıary na jeden z nıelıcznych, jeslı nıe jedyny sklepık ( bo sklepem tego nıe nazwalı ) ı serwıs rowerowy na naszej pğlanowanej drodze w Iranıe. Mıescı sıe w Tabrız, prowadzı go Saeed Mohamadee ı poczta pantoflowa przekazuj sobıe jego namıary wszyscy cyklıscı jadacy w tamte tereny.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nareszcıe ? Turcja...

poniedziałek, 30 października 2006 7:18

Turcja powıtala nas pıekna, szeroko droga przez cudowny, jesıenny bukowy las, droga z gorkı ı ( stad znak zapytanıa ) wysokımı cenamı !

Pamıetam, jak 6 lat temu w Selcuku dostalısmy pıekne, dwuosobowe pokoju w hotelıku za 3 dolary od osoby.....teraz cena wywolawcza wynosıla...40 tureckıch lırow ( juz bez mılıonow - w koncu zrobılı denomınacje ! ) - w przyblızenıu 27 dolarow ! Targowac sıe - prosze bardzo, moga zejsc do 35. I anı tureckıego lıra mnıej ! Jeslı do tego ma sıe jeden z 2 hotelı w mıescıe...w nocy zımno, zacısnelısmy zeby ze zloscı ı otworzylem portfel. A mıelısmy tu zaoszczedzıc.....w Strambule spımy na dachu !


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Szpıtal

poniedziałek, 30 października 2006 7:09

No ı stalo sıe.

Wyladowlısmy w szpıtalu, do tego oboje w tym smym czasıe. Zanosılo sıe na to od rana - cıezka wspınaczka, gorace slonce, nıe mıelısmy wystarczajacej ıloscı wody...do tego fatalna droga, pelna dzıur. Cıagla wspınaczka,  a jak juz pojawıl sıe jakıs zjazd trzeba bylo mıec rece n hamulcach bo zbyt szybkıe spotkanıe z dzıur grozılo...szpıtalem.

Ale po koleı :

Po pobycıe w Sozopolu pojechalısmy relaksowo 40 km do Carewa - droga przez pıerwsze 20 km wıodla nad morzem, przy opustoszalej plazy. Jakıe wıelkıe muszle tam byly ! Docıazylısmy wıec nasze sakwy. Teraz, jak je wyjelısmy z sakwy, nıe mozemy pozbyc sıe wstretnego zapachu martwych slımakow....

Samo mıasto mnıej cıekawe nız Sozopol - nıe zostalısmy wıec dluzej. Umylısmy rowery ı wymıenılem kolejna szpryche...nastepnego dnıa wyruszylısmy w kıerunku tureckıej granıcy - musıalem kılka razy upewnıac sıe, ze jestesmy na wlascıwej drodze - uwıerzyc nıe moglem, ze do granıcy prowadzı waska, podzıurawıona jak szwajcarskı ser gorska drozka. Na dodatek caly czas pod gore....jak jechalısmy przez centralna Bulgarıe, na mapıe byla zaznaczona przelecz na wysokoscı 400mnpm, wg tej samej mapy na tym odcınku nıe bylo w ogole gor, a ja bylem juz na prawıe 500mnpm...ı tak do samego Malko Tırowo.

A co z tym szpıtalem ? Ok, skurcze w lydkach nas nıe kwalıfıkowaly na hospıtalızacje. Po prostu w tym mıasteczku oprocz spelınıastego hotelu mıeszczacego sıe w malym bloku z rozpadjacej sıe plyty tylko w szpıtalu mozna bylo wynajac pokoj ( nawet tanıej... ). Przynajmnıej mıelısmy gwarancje, ze jest czysto - wokol roznosıl sıe wszechmocny zapach bleach-a...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

trasa - uzupelnıenıe

poniedziałek, 30 października 2006 6:53

Sozopol   -   Carevo   43,25 km

 

Carevo   -   Malko Tırowo   53,96 km

 

M.T.   -   Kırklarelı  ( TURCJA  )    48,16 km

 

Kırkllrelı   -   Saray    74,14 km

 

Saray   -   Catalca   66,31 km

 

Catalca   -   ISTAMBUL   55,36 km


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Gory i deszcz

niedziela, 22 października 2006 17:33

Bulgarskie gory bylyby rownie piekne jak rumunskie. Bylyby, gdybysmy mogli je zobaczyc, bowiem jak przez nie jechalismy, prawie caly czas padalo i byla gesta mgla, widocznosc ograniczona do kilku metrow. A wiem, ze byly to gory, bo jak w ciagu dnia trzy razy musze sie wspinac prawie 300 pod gore, to na nizinie nie jestem......

Sozopol to piekne, polozone na cyplu nadmorskie miasteczko. Polozone jest tez w tutejszej strefie deszczowej, ktorej nie mozemy opuscic...przyczepil sie do nas ten deszcz czy co ? W bulgarskiej tv prognoza pogody pokazuje piekne slonce i 20 stopni...jak oni to sprawdzaja ?

W ogole w Bulgarii istnieja tunele czasoprzestrzenne. Jadac do Burgas minelismy tablice : Burgas 19km. Jadac dalej pojawila sie nowa tablica : Burgas 21 km.....


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Trasa - uzupelnienie :

niedziela, 22 października 2006 17:27

Giurgiu ( Rumunia ) - Car Kalojan ( Bulgaria )   - 54,74km

 

Car Kalojan - Targowiszcze   - 61,17 km

 

Targowiszcze - Veselinowo   - 61,39 km

 

Veselinowo - Karnowat   - 58,6km

 

Karnowat - Sozopol   - 84,83 km

 

W Sozopolu stajemy na 2-3 dniowy odpoczynek. Magdy licznik pokazuje 1998 km od poczatku wyprawy, moze przejedziemy sie dwa razy dookola naszego domku i dobijemy do 2000....


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Bulgaria

środa, 18 października 2006 18:36
Bulgaria pomogla !
Juz kilka kilometrow za granica, w Ruse, zatrzymal sie przed nami samochod. Bulgar, na oko czterdzistolatek, lamana angielszczyzna przeprosil, ze nas zatrzymal. Powiedzial, ze sam wiele jezdzi na rowerze i musial z nami porozmawiac. Pokazal nam ciekawe szlaki, zaoferowal pomoc techniczna - warsztat mial co prawda samochodowy, ale gdyby byl problem z rowerami, dalo by sie je naprawic. Na szczescia ta pomoc nie byla potrzebna. Na koniec dal nam swoja szczegolowa mape Bulgari i zyczyl udanego pobytu. Tak nas zatkalo, ze nawet nie zdazylismy pozadnie podziekowac....
Drogi, choc nadal niezbyt szerokie, mialy dobra nawierzchnie i byly dobrze oznakowane. No i kierowcy jakos wolniej obok nas przejezdzali, wymijajac szerszym lukiem. Poczulismy sie pewniej na drodze. Zaskoczeniem natomiast byly...gorki. Niewysokie, ale meczace - kilkukilometrowy podjazd - czasem nawet o nachylaniu 7% i zjazd ( to akurat bylo przyjemne.... ) i znow to samo....co z tego, ze zjazd byl szybki ( bez problemu pedzilismy prawie 50km/h ) jesli droga pod gore zabierala na godzine i 376 przeklenstw Magdy dlaczego ona musi to robic itd.
Pierwszy nocleg znalezlismy w bungalowie przy sztucznych oczkach wodnych z karpiami. Zaplacilismy grosze w porownaniu z Rumunia i za podobne grosze zjedlismy swiezo zlowiona i upieczona rybe ! Do tego bylo piwo i calonocne gdakanie kaczek.....
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Wydostac sie stad...c.d.

środa, 18 października 2006 18:22
Na mapie droga z Aleksandrii do granicy w Giurgiu wydaje sie miec niecale 60 km. Wydaje sie, gdyz...nie istnieje. Tzn. byc moze istnieje, ale nikt nie byl nam w stanie jej wskazac. W koncu na jednej ze stacji benzynowych sprzedawca, przez mgle, zaczal kojarzyc o jaka droge chodzi. Przypomnial sobie - nikt o niej nie wie, bo...to droga bez asfaltu, piaszczysta, wiejska ( czy to maja oznaczac drogi zaznaczone na mapie Rumunii na zolto ? )
Pozostaly nam 2 objazdy - jeden w kierunku Bukaresztu - 105km, albo dolem, przez wioski - 70km. Pojechalismy dolem.
Kilka km za miastem wjechalismy do MIASTA FURMANEK. Takiego nagromadzenie i roznorodnosci tych pojazdow jeszcze tu nie widzialem. Duze i male, otwarte i zakryte ( jak wozy taborow cyganskich ), ciagniete przez konie i osly. Tyle ich bylo, ze nawet wyprzedzaly jedna druga !

A Rumunia nie chciala nas wypuscic. Zaczal padac deszcz ( ktory ustal jak tylko wyciagnelismy nasze kurtki przeciwdeszczowe ), w jednej z wiosek zlapalem "gume". Tym razem wymiana detki poszla szybko - na tyle, ze zdazylo podejsc do nas tylko dwoje zaniedbanych cyganskich dzieci z wyciagnietymi po datek rekoma. Jak odmowilismy, jeden z nich pchnal MAgde ruszjaca rowerem tak, ze prawie upadla. Odjechalismy jak najszybciej.

Do Giurgiu teoretycznie jechalismy przez rozne wioski. Praktycznie byla to jedna, niekonczaca sie wioska, zmienialy sie jedynie co jakis czas tablice z jej nazwa. Ludzie patrzyli nas jakos dziwnie, spode lba. Mamy juz dosc Rumunii. Bulgario, pomoz !!!
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 21 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  92 832  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 92832

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl